
Z CYKLU ZDROWIEMyślenie (szczególnie negatywne) jest najbardziej niezdrową rzeczą na świecie. Od myślenia ludzie umierają tak, jak od innych chorób powiedział Oscar Wilde. Ale przecież tak naprawdę w ciągu 24 godzin w ciągu doby negatywne zdarzenia składają się jedynie na mały procent tego czasu. To nasza natura „myśloholika” przedłuża cierpienie w naszym umyśle. Jak ją okiełznać?
Patrick McKeown miał dość trudne życie. Dręczyły go myśli.
Jednak pewnego dnia odkrył sposób aby sobie z nimi poradzić. A potem zaczął
pisać o tym książki. Jedna za drugą. Dziś jest szczęśliwym i spełnionym
człowiekiem.
W jednej z książek pt. „Spokojny oddech. Spokojny umysł”
pisał tak:
„Jeśli czujesz się nieszczęśliwy, oznacza to, ze za dużo
czasu spędzasz w głowie, za bardzo skupiasz się na swoim umyśle. Jeśli nie
układa ci się z przedstawicielami płci przeciwnej, za dużo myślisz. Jeśli
czujesz się nieatrakcyjnie, za dużo myślisz. Jeśli nienawidzisz swojej pracy,
za dużo myślisz. Twoja głowa wytwarza problemy.”
Sposobem na uspokojenie umysłu jest uspokojenie i zwolnienie
oddechu i jego obserwacja.
Osoby, które cierpią na stany lękowe, depresję, astmę,
oddychają więcej niż podają normy. Można to porównać w kategoriach jedzenia:
zjadają od 6 do 9 posiłków w ciągu doby.
Bo kiedy skupiamy się na odczuciach naszego ciała, przestajemy
intensywnie myśleć.
Kiedy skierujemy całą uwagę na nasze zmysły, wydostajemy się
poza umysł i łączymy się z rzeczywistością wokół nas.
Ludzie myśląc skupiają się albo na przeszłości albo na
przyszłości gubiąc teraźniejszość, a to ona jest właśnie smakiem życia.
Miej cel, ale nie myśl o nim cały czas, bo to myślenie o
przyszłości, której teraz nie ma.
Poczytaj o metodzie Konstantyna Butejki i wybierz jedną z
dwóch możliwości:
Miej wysokie PK i obserwuj swój umysł lub zwalczaj swoje
objawy do końca życia i na własne ryzyko.
Odbieraj życie zmysłami – nie myślami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz