Czas wiosenny to moment kiedy z chaosu zimowych splątanych myśli wyłaniają się ponownie plany i marzenia, nabierają kolorów, kształtów i wypełniają się dźwiękami. Jednocześnie czas wiosenny to czas porządków, a więc dokonania wyboru co zostawić a co nie. Zatem o terapii odejmowania czyli jak skutecznie odjąć, aby zyskać.
Ludzie dzielą się na tych, którzy lubią sprzątać i takich,
którzy tego nienawidzą. Jednak faktem jest, że sprzątać trzeba. Bywa nawet, że
robimy to nie wiedząc o tym…
W ostatnich kilku latach napisano i powiedziano wiele na
temat sprzątania.
Ogólnie składa się ono
z 2 rodzajów działań: porządkowanie czyli układanie we właściwy sposób i we
właściwe miejsca rzeczy które są nam potrzebne, lubimy je lub są piękne, a
także czyszczeniu – czyli usuwaniu zabrudzeń i kurzu z owych rzeczy i
przestrzeni.
Podczas porządkowania podejmuje się decyzję dotyczącą tego
czy zostawić dany przedmiot czy nie i zdecydować się na odjęcie jednego lub
kilku zbędnych oraz usunięcie ich. Dzięki temu zyskuje się przestrzeń, aby te
które zostały były lepiej widoczne lub po prostu na coś innego bardziej potrzebnego,
pięknego itp.
Dla większości sprzątanie jest procesem po zakończeniu
którego czujemy satysfakcję mimo zmęczenia i całego poniesionego trudu. Kiedy
przebiega on systematycznie możemy odczuwać w naszym życiu realne pozytywne
skutki – chociażby lepsza jakość powietrza w którym nie ma kurzu, pyłu tego
realnego jak i związanego z przeszłością, ze starych przedmiotów.
Sprzątanie może być i nawet jest już rodzajem terapii dla
tych wszystkich którzy „utknęli” np. w przeszłości, we wspomnieniach, trudnych
przeżyciach. Często usłyszeć można
hasło: uporządkuj swój dom/mieszkanie, a uporządkujesz swoje życie. I coś w tym
jest, bo powstaje coraz więcej publikacji i filmów temu właśnie poświęconych.
Terapię sprzątaniem nazwaną przeze mnie odejmowaniem by
zyskać można zastosować tak naprawdę do każdej dziedziny naszego życia, każdego
niemal obszaru, który według nas nie wygląda czy nie funkcjonuje tak jak
należy. A oto przykłady:
1.
Jedzenie: czy naprawdę musimy tyle jeść mięsa/słodyczy/Fast
foodów? Czy naprawdę musimy tyle pić kawy/herbaty/alkoholu?
Kiedy nie zjesz kolejnego kawałka ciasta, mięsa, nie
wypijesz kolejnej kawy nagle nabierzesz ochoty na zjedzenie czegoś innego, może
zdecydujesz się na owoc, którego nigdy nie jadłeś/aś? A dzięki temu zyskasz
nowe doświadczenie smakowe, które powtórzysz lub opowiesz o nim komuś… A może
dzięki temu nie usuniesz z organizmu kolejnej porcji witamin i minerałów dzięki
czemu z czasem poczujesz więcej dobrej energii, miną dziwne bóle i kłopoty z
zaśnięciem.
Odejmij coś niezdrowego każdego dnia. Usuń 1 niezdrową
porcję produktu w ciągu dnia. I poczekaj na zysk, może się okazać, że będzie on
nawet natychmiastowy.
2.
Czas wolny: czy naprawdę musisz oglądać TV przez
4 godziny dziennie? Czy naprawdę musisz korzystać z komputera podobną ilość
godzin? A może jednak robisz i to i to jednocześnie?
Media zabierają nam wolny czas.
Wiele razy każdy z nas przeżył taki moment kiedy ledwie usiadł przed monitorem,
a tu raptem minęła północ… Kiedy? Tego nie wiemy… Czas jest najcenniejszą
rzeczą jaką posiadamy, nikt nam go nie zwróci.
Zrezygnuj z 30 minut oglądania TV
czy przeglądania netu. Zrób w tym czasie coś innego. Chociażby weź dłuższą
kąpiel, posłuchaj muzyki, pobiegaj, idź na spacer. Cokolwiek, ważne żeby to
było coś co lubisz. Zwiększaj ten czas z czasem. A zobaczysz jak wpłynie to na
Twoje życie.
3.
Ludzie: czy są w Twoim otoczeniu ludzie z
którymi nie lubisz przebywać, a musisz?
Negatywne relacje lub brak prawdziwych relacji może nawet
doprowadzić do poważnych chorób psychicznych. Prawdziwy realny kontakt z ludźmi
jest konieczny dla zachowania zdrowia i równowagi emocjonalnej, jednak warunek
jest taki by byli to ludzie Tobie życzliwi, z którymi lubisz przebywać.
Zastanów się nad ludźmi z Twego otoczenia, wybierz na
początek 5 osób z którymi spotykasz się najczęściej i pomyśl czy są to osoby
które lubisz, kochasz, z którymi chcesz przebywać? Jeśli nie ogranicz kontakty
i zwróć uwagę czy twoje samopoczucie się poprawia w czasie kiedy nie
kontaktujesz się z nimi. Potem zastanów się nad kolejnymi relacjami. Jednak
najważniejsze jest te 5 pierwszych, bo one mają największy wpływ na Ciebie
zazwyczaj.
Zyskany czas poświęć na spotkania z tymi, których lubisz. Po
prostu, a jeśli to nie będzie możliwe, na poszukiwanie innych relacji…
4.
Myśli: jakie myśli towarzyszą Ci w ciągu dnia
najczęściej? Czy są dobre, pozytywne, czy wręcz przeciwnie? Dlaczego tak jest,
co je wywołuje?
Od dawna wiadomo, że wszystko co złe wypowiedziane czy
pomyślane o innych do innych wraca do nas prędzej czy później. Warto więc
poćwiczyć uważność naszych myśli i ukierunkować je na właściwy pozytywny, albo
chociażby neutralny tor… Odjąć te mroczne, złośliwe i zastąpić ciepłymi,
pozytywnymi, by wróciło ich w przyszłości do nas więcej.
Ćwicz uważność, jeśli złapiesz się na negatywnej myśli o
sobie lub kimś to ukraj się w jakiś śmieszny sposób np. poskacz na jednej nodze
trzymając się za nos. Zobaczysz, że to działa!
5.
Zadania/obowiązki: czy naprawdę wszystkie musimy
wykonać? Które z nich są najważniejsze? Które z nich są zgodne z naszymi
wartościami, celami? Czy gdybyśmy nie zrobili czegoś to coś by się stało złego?
Niektórzy w nadmiarze zadań czują się jak ryba w wodzie.
Potrzebują być cały czas zajęci i nie znoszą marnowania czasu na „głupoty”
takie jak rodzinny codzienny obiad czy rozmowę ze swoim dzieckiem. Praca jest
ponad wszystko. Każdy w swoim życiu powinien dążyć do zachowania równowagi między
pracą, a odpoczynkiem, czasem dla siebie, rodziny, przyjaciół, bo wszystkie te „składniki”
życia są potrzebne, tak po prostu. Kiedy brakuje jednego nasz życiowy tort nie
smakuje lub wręcz zatruwa nas, a my częstując nim zatruwamy innych.
Zatem zrezygnuj z jednego, dwóch zadań w ciągu dnia, lub
połącz realizację 2 naraz. Daj sobie czas na wybór tych naprawdę
najważniejszych, tych 20% zadań których wykonanie da Ci 80% rezultatów.
6.
Przedmioty (ubrania, książki, bibeloty, buty,
kosmetyki itp.): czy naprawdę potrzebujesz i używasz ich wszystkich?
Najprostszy sposób porządkowania na przykładzie ubrań:
zbierz wszystkie swoje ubrania (brudne i czyste) z całego
mieszkania/domu w jedno miejsce. Weź każde z nich do rąk i zapytaj siebie czy
je lubisz, czy potrzebujesz (ale nie przymierzaj!), a następnie podejmij
decyzję czy je zostawiasz, oddajesz, czy zastanowisz się nad nim jeszcze co z nim
zrobić. Następnie te ubrania, które zostawiasz wypierz i poukładaj w szafie w
odpowiedni sposób (jest na ten temat wiele filmów). Tych których nie chcesz spakuj
w worki i wyrzuć, a te nad którymi się zastanawiasz schowaj do pudła na
miesiąc. Po miesiącu zanim otworzysz pudło zapytaj siebie co w nim jest. Zwykle
się nie pamięta, wtedy zazwyczaj te ciuchy lądują na śmieciach.
Proste? Proste! Zrób tak z każdym rodzajem przedmiotów.
Zadaj sobie te same pytania: czy to lubisz, potrzebujesz, czy to coś ważnego
dla Ciebie?
Więc na początek po prostu raz w tygodniu wystarczy usunąć jedno
ubranie, w którym już nie chodzisz, którego nie lubisz lub jedną rzecz. Z
czasem zaczniesz odkrywać jak niewiele tak naprawdę potrzebujesz.
I tak jest ze wszystkim. Po prostu trzeba zacząć.
Odejmowanie zawsze przynosi pozytywne rezultaty i zyski. Najbardziej
spektakularne w tych dziedzinach, w których przyszło nam to odejmowanie –
usuwanie najtrudniej…
Miłego odejmowania i odgruzowywania życia pod „nowy porządek
Twojego świata”.
*
Wpis powstał… z głowy
*
Pytania?
willaludka@gmail.com






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz