Zaufanie budujesz przez lata, tracisz w ciągu sekundy, a odbudowujesz całe wieki. O co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi? Komu tak naprawdę ufamy, a komu powinniśmy ufać?
Zaufanie to stan umysłu i wewnętrzna postawa.
Prawdziwe znaczenie i wartość zaufania możesz poznać tylko wtedy kiedy zostałeś/aś mentalnie, emocjonalnie lub duchowo skrzywdzony/a, ale zdecydowałeś/aś się powstać i iść dalej.
Bo zaufanie jest wyborem.
Jednocześnie koniecznym warunkiem ludzkiego życia.
Kojarzycie Matrixa?
Każdy z nas jest podłączony do jakiegoś matrixa - czyli złej energii i to nam utrudnia wzrastanie, bo żyjemy nie swoim życiem tylko życiem narzuconym - matrixowym.
Kiedy zaufamy sobie, nagle okaże się, że życie obdarza nas cały czas pomocą, a naszym celem jest ją zobaczyć i właściwie wykorzystać by się uwolnić na zawsze.
Ciekawe jest to, że najczęściej pamiętamy o tym kto lub co nas zraniło, ale zapominamy o tym jak udało nam się przejść przez to zranienie, a to jest pierwsza cenna lekcja.
Czasem boimy się popełnić błąd, a nie skupiamy się na tym co właściwe z naszego punktu widzenia.
I wtedy może stać się tak, że stracisz swój głos wewnętrzny i nie wiesz już jak sobie zaufać.
A gdy nie ufasz sobie to niemożliwym jest by zaufać prawdziwie komukolwiek.
Bo to było tak:
Kiedy byliśmy dziećmi i dorośli, którzy mieli nam dawać opiekę i wsparcie, podświadomie uczyli nas, że nie możemy ufać własnym myślom i uczuciom. I wtedy gdy już dorośniemy zaczynamy oczekiwać, że to inni będą mówić nam, co powinniśmy robić i czuć. Bo my przecież nie wiemy, nie powinniśmy tego wiedzieć...
Tak się rozwija w człowieku ZALEŻNOŚĆ OD INNYCH czyli bezsensowne zaufanie.
A podejmować właściwie decyzje możesz tylko wtedy gdy ufasz SOBIE, a dopiero potem innym.
Bo gdy robisz odwrotnie w pewnym momencie budzisz się w Matrixie...
A matrixowi rodzice mają martixowe dzieci.
*
mocy w Was życzę i z dala od Matrixa
A KYSZ!!!
A KYSZ!!!
*
wpis powstał na podstawie:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz