
Leśne terapie wspomagają leczenie i zapobiegają rozwojowi wielu chorób. Co do tego nie ma już żadnych wątpliwości.
Dlaczego warto zostać briofilem?
Badacze na całym świecie odkrywają niezwykłą moc, która
kryje się w leśnej zieleni i opracowują terapie, które mogą pomóc ludziom
wracać do równowagi zdrowotnej lub wręcz ratują im życie.
Już w starożytnej Grecji
spacery po przepięknych ogrodach były zalecane osobom chorym zarówno w
czasie terapii jak i po, aby podtrzymać i wzmocnić jej efekt.
W Japonii istnieje od dawien dawna tradycja shinrin-yoku
czyli kąpieli leśnej określanej współcześnie jako terapia polegająca na
oddychaniu atmosferą lasu. Dzisiaj to oficjalna metoda leczenia i zapobiegania chorobom
przepisywana przez japońskich lekarzy, a od 2012 roku na japońskim
uniwersytecie stworzono nową dziedzinę nauki – medycynę leśną.
Dla kogo leśne spacery będą dobre?
Przede wszystkim dla ludzi zmęczonych, zestresowanych, z
wypaleniem zawodowym, z wysokim ciśnieniem oraz poziomem hormonów takich jak
adrenalina, kortyzol. Dla osób chorujących już na choroby nowotworowe lub
zagrożonych ich występowaniem. To samo dotyczy wszelkich chorób autoimmunologicznych
np. cukrzycy.
Już 1 dzień spędzony w prawdziwym czystym, dzikim i gęstym lesie
zwiększa ilość neutralnych komórek zabójców we krwi średnio o 40%, a gdy osoba
przebywa w lesie 2 dni, liczba tych dobrych komórek wzrasta o ponad 50%.
Jeden dzień w lesie zmniejsza poziom adrenaliny u kobiet o połowę,
a u mężczyzn o 30%
Zapachy leśne mogą leczyć szpitalnych pacjentów, sam widok
zieleni przez ono czy nawet na zdjęciach, filmach, nagraniach dźwiękowych ma
działanie prozdrowotne, pozwala zmniejszyć odczucie bólu i szybciej powrócić do
zdrowia po zabiegach, operacjach.


Co tak naprawdę leczy w lesie?
Tempreny i olejki eteryczne – czyli naturalne substancje
chemiczne, „hormony” roślinne, które tworzą napój - koktajl leczniczy z leśnego
powietrza, a które służą roślinom również do komunikowania się
Atmosfera lasu – która zapewnia poczucie bezpieczeństwa i
poczucie akceptacji każdej istoty która w nim jest taka jaka jest. Atmosferę tę
tworzą także dźwięki stanowiące bazę dzwiękoterapii, regulującej psychikę i
wpływającą na centra energetyczne człowieka.
Idealna terapia polegałaby na stałym kilkudniowym pobycie w
lesie. Jednak badacze ustalili równie skuteczną „dawkę” terapeutyczną:
spędzaj minimum 2 h w lesie i przejdź około 2,5 km, jeśli
możesz nawet przez 3 dni, staraj się nie męczyć w lesie podczas wędrówki,
idealnie jeśli taki spacer odbywałby się minimum raz w tygodniu, najlepsze
miesiące na spacery to od maja do sierpnia, kiedy stężenie temprenów jest
najwyższe oraz zaraz po deszczu, kiedy rośliny wytwarzają ich naprawdę dużo
A wiecie drodzy BioLudkowie co jest najlepsze w lesie?
Las daje nam swoją leczniczą energię nie wystawiając żadnych
rachunków…
*
Coś do posłuchania i
oglądania na już:
*
Wpis powstał na
podstawie:
Clemens G. Arvay „Uzdrawiająca moc lasu”
Clemens G. Arvay „Uzdrawiająca moc lasu”
*
masz pytanie?
masz pytanie?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz