poniedziałek, 12 czerwca 2017

Bezpłatna terapia bez kolejki czyli o sylwoterapii




Leśne terapie wspomagają leczenie i zapobiegają rozwojowi wielu chorób. Co do tego nie ma już żadnych wątpliwości. Dlaczego warto zostać briofilem?




Badacze na całym świecie odkrywają niezwykłą moc, która kryje się w leśnej zieleni i opracowują terapie, które mogą pomóc ludziom wracać do równowagi zdrowotnej lub wręcz ratują im życie.

Już w starożytnej Grecji  spacery po przepięknych ogrodach były zalecane osobom chorym zarówno w czasie terapii jak i po, aby podtrzymać i wzmocnić jej efekt.

W Japonii istnieje od dawien dawna tradycja shinrin-yoku czyli kąpieli leśnej określanej współcześnie jako terapia polegająca na oddychaniu atmosferą lasu. Dzisiaj to oficjalna metoda leczenia i zapobiegania chorobom przepisywana przez japońskich lekarzy, a od 2012 roku na japońskim uniwersytecie stworzono nową dziedzinę nauki – medycynę leśną.

Dla kogo leśne spacery będą dobre?

Przede wszystkim dla ludzi zmęczonych, zestresowanych, z wypaleniem zawodowym, z wysokim ciśnieniem oraz poziomem hormonów takich jak adrenalina, kortyzol. Dla osób chorujących już na choroby nowotworowe lub zagrożonych ich występowaniem. To samo dotyczy wszelkich chorób autoimmunologicznych np. cukrzycy.

Już 1 dzień spędzony w prawdziwym czystym, dzikim i gęstym lesie zwiększa ilość neutralnych komórek zabójców we krwi średnio o 40%, a gdy osoba przebywa w lesie 2 dni, liczba tych dobrych komórek wzrasta o ponad 50%.

Jeden dzień w lesie zmniejsza poziom adrenaliny u kobiet o połowę, a u mężczyzn o 30%

Zapachy leśne mogą leczyć szpitalnych pacjentów, sam widok zieleni przez ono czy nawet na zdjęciach, filmach, nagraniach dźwiękowych ma działanie prozdrowotne, pozwala zmniejszyć odczucie bólu i szybciej powrócić do zdrowia po zabiegach, operacjach.

 

Co tak naprawdę leczy w lesie?

Tempreny i olejki eteryczne – czyli naturalne substancje chemiczne, „hormony” roślinne, które tworzą napój - koktajl leczniczy z leśnego powietrza, a które służą roślinom również do komunikowania się

Atmosfera lasu – która zapewnia poczucie bezpieczeństwa i poczucie akceptacji każdej istoty która w nim jest taka jaka jest. Atmosferę tę tworzą także dźwięki stanowiące bazę dzwiękoterapii, regulującej psychikę i wpływającą na centra energetyczne człowieka.

Idealna terapia polegałaby na stałym kilkudniowym pobycie w lesie. Jednak badacze ustalili równie skuteczną „dawkę” terapeutyczną:


spędzaj minimum 2 h w lesie i przejdź około 2,5 km, jeśli możesz nawet przez 3 dni, staraj się nie męczyć w lesie podczas wędrówki, idealnie jeśli taki spacer odbywałby się minimum raz w tygodniu, najlepsze miesiące na spacery to od maja do sierpnia, kiedy stężenie temprenów jest najwyższe oraz zaraz po deszczu, kiedy rośliny wytwarzają ich naprawdę dużo

A wiecie drodzy BioLudkowie co jest najlepsze w lesie?


Las daje nam swoją leczniczą energię nie wystawiając żadnych rachunków…
 *
Coś do posłuchania i oglądania na już:
*
Wpis powstał na podstawie:  
Clemens G. Arvay „Uzdrawiająca moc lasu”

*
masz pytanie?
 
willaludka@gmail.com

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz