W naszych jelitach mieszka od 1,5 do 2 kg bakterii. Niektóre z nich są "dobre", a niektóre "złe". Gdy przeważają te drugie wówczas z naszych jelit zaczyna znikać serotonina, której największe siedlisko jest właśnie tam. A kiedy to się stanie wówczas dopadają nas lęki i złe myśli. Bo bez serotoniny z jelit nasz mózg jest bezradny...Naukowcy coraz częściej przypisują jelitom wyjątkowe znaczenie w utrzymaniu zdrowia zarówno emocjonalnego jak i fizycznego.
Dobrze "pracujące" jelita wytwarzają zapas serotoniny, którym rozporządza mózg. Wychwytują witaminy i minerały potrzebne każdej komórce codziennie.
Kiedy chorują jelita - choruje cały organizm.
Co jeść, aby wspomóc pracę naszego drugiego mózgu?
Najlepsze są 4 składniki:
błonnik roślinny - jego zadaniem jest wychwytywanie szkodliwych produktów przemiany materii w jelicie grubym i pomoc w ich wydalaniu z organizmu
antyoksydanty - pozwalają komórkom naszego ciała złapać balans naprawiając uszkodzenia
minerały - to budulce naszych ciał
dobre tłuszcze - umożliwiają właściwe przyswajanie witamin i minerałów

Nieocenione w zachowaniu zdrowych jelit są oczywiście synbiotyki czyli dobre bakterie (najlepiej spożywać kiszone produkty, które zawierają ich najwięcej w naturalnej postaci, ale można też gotowe preparaty synbiotyczne).
6 super produktów, które pokochają Twoje jelita i które warto dostarczać kilka razy w tygodniu to:
jarmuż - np. w formie chipsów przygotowywanych z oliwą z oliwek i solą w piekarniku
goździki - zmielone w młynku w herbacie lub w sałatce
kurkuma - dodawana do wszystkiego co ma działanie prozapalne np. mięsa
banany - ale uwaga: tylko zielone!
witamina D
awokado - wypełnione dobrymi tłuszczami omega 3
sorgo - najbardziej wartościowe starożytne zboże bezglutenowe
cynamon - przeciwzapalne cudo
Warto też zwrócić uwagę na formę w jakiej zjadamy na codzień ziemniaki. Ich właściwości ulegają zmianie w chwili gdy są zimne. Mają wtedy działanie silnie oczyszczające jelito grube.
Najlepiej stosować zasadę na codzień, która nazywa się tęczowe jedzenie. Zadbaj o to by jeść każdego dnia warzywa/owoce w minimum 3 kolorach. Jedzenie jest tak genialnie zaprogramowane, że każdy kolor zapewnia inny rodzaj witamin, minerałów antyoksydantów i kiedy zabraknie jakiegoś, to organizmowi będzie ich brakować.

To przypadek, który można matematycznie zapisać:
1+1=3
Taki bonus od Matki Natury
Na co należ uważać:
na mięso, czerwone mięso - najlepiej nie przekraczać 500 g na tydzień
Aby nie dotknął nas los średniowiecznych rycerzy, którzy jedząc po 6 kg dziennie umierali w wieku 30 lat wcale nie od mieczy.
na cukier, przetworzone produkty i nabiał - bo działają prozapalnie
na kukurydzę - za dużo w diecie może zablokować tryptofan, który potrzebny jest naszej serotoninie i melatoninie
na puste kalorie - zbyt duża ich ilość przyspiesza podział komórek a przez to starzenie
Zamiast tyle jeść należy odpowiednio oddychać pochłaniając pranę, która jest wokół nas.
*
wpis powstał na podstawie książki:
"Food Pharmacy. Opowieść o jelitach i dobrych bakteriach zalecana wszystkim, którzy chcą trafić przez żołądek do ... zdrowego życia." Lina Aurell i Mia Clase
*
masz pytania?
willaludka@gmail.com

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz