Pustka jest wtedy gdy nic nie ma, nic ważnego dla nas, co ma wartość dla nas, co ma sens dla nas.
Może być przecież pustka bez pustki, zależy kto spojrzy i czy spojrzy.
Żeby uprościć uznałam, że Pustka może być wewnętrzna lub zewnętrzna.
Wewnętrzna Pustka dotyczy tego co niewidoczne, bowiem schowane w naszym wnętrzu, w naszym sercu, umyśle i duszy - Wewnętrznej Trójcy.
Mieć Pustkę w tej Wewnętrznej Trójcy to znaczy mieć miejsce na to co ważne, wartościowe dla Ciebie. Pustka jest wtedy gdy usuniesz to co złe, negatywne. Złe myśli, smutne, złośliwe, bolesne, odciągające Cię od tego co tu i teraz.
Nasze serca gromadzą czasem niepotrzebnie złe emocje, które dotyczą nas samych oraz innych ludzi, a nasze dusze doświadczają często dyskomfortu gdy ktoś je zmusza do tego by były inne niż są pierwotnie, by odcięły się od źródła - Boga.
Pustka znaczy przygotowanie miejsca na to co ważne i wartościowe dla Ciebie. Bez stworzenia Pustki nie można iść naprawdę do przodu.
Pustka zewnętrzna związane jest z naszym otoczeniem rzeczowym i ludzkim, naszymi działaniami, które planujemy i zapisujemy, naszymi kieszenio-portfelami.
Czasem jest tak, że nasze mieszkania, domy, przypominają składowiska rupieci, albo wręcz przeciwnie muzea. Czyli ważne jest żeby było albo dużo rzeczy, albo aby były to drogie rzeczy, albo i jedno i drugie. Nadmiar przedmiotów pochłania naszą energię i czas (kiedy to kupujemy, porządkujemy). Czy nie prościej jest mieć rzeczy potrzebne, piękne i pamiątkowe? Zamiast wszystkich pozostałych?
W naszym otoczeniu częto przebywa zbyt wiele osób. A niewłaściwe osoby bardziej jak niewłaściwe rzeczy ściągają naszą energię, absorbując nasze myśli, czas czymś co w większości nas nie dotyczy i nie ma dla nas znaczenia. Fajnie jest mieć mnóstwo znajomych i rozmawiać z nimi codziennie o pogodzie, albo zakupach, tylko po co? Nie lepiej mieć 2-3 przyjaciół z którymi podzielisz się tym co masz w sercu lub tym co leży Ci na wątrobie?
Nasze liczne, codzienne zadania do wykonania, listy to-do i kalendarze porządkują nasze życie. Gdy nie wiesz co dalej po prostu zaglądasz w kalendarz. Nie pozwalamy sobie na nudę, na pustkę. Każda minuta w naszym życiu musi być doskonale wypełniona ważnymi rzeczami do zrobienia. Inaczej nasze ciało - umysł wariuje. I co teraz? - wciąż siebie pyta. A odpowiedź jest prosta - nic. Pozwól sobie na nic przez pół godziny dziennie, a potem przez pół dnia, a nawet przez dzień. Nic się nie stanie, świat nadal będzie istniał gdy nie zrobisz wszystkich tych ważnych rzeczy. Serio. A może w tym czasie przyjdzie Ci do głowy jeden pomysł, który zmiani wszystko w Twoim życiu - na lepsze, da sens i cel i wartość?
Nasz obszar kieszeniowo-portfelowy jest bardzo wrażliwy na pustkę. Wydaje nam się że bez wypełnionego tego obszaru nigdzie nie zajdziemy i to jest prawda. Częściowo. Tylko jest pytanie czy to wypełnienie ma być wypchaniem czy po prostu luźnym zapełnieniem tego miejsca? Bo trzeba mieć świadomość tego, że wypchanie pochłania dużo czasu i energii, a faktem jest że opróżnianie kieszenio-portfela następuje bardzo szybko.
I właśnie dlatego potrzebna jest terapia pustką, bo dzięki niej zrozumiemy co jest dla nas ważne i co zatrzymamy w sobie (lub zechcemy przyciągnąć) lub obok siebie.
Na poczatku dobrze jest zająć się jednym obszarem naraz. Można wybrać jeden obszar wewnętrzny i jeden zewnętrzny i z nimi pracować tak długo, aż poczujemy rezultat.
A rezultatem właściwym jest uczucie większej równowagi i spokoju, przy jednoczesnym odczuciu przypływu dobrej energii witalnej i optymizmu.
Na przykład oczyścić myśli można poprzez codzienne ćwiczenia i bycie w tu i teraz, bieganie, medytację, mindfulness. Natura ułatwia ten proces, wyciąga to co nie jest nam potrzebne i zostawia to co ważne, samą siebie, spokój, harmonię. Gdy opróżnimy naszą głowę - umysł, stworzymy w nim obszar spokoju, który z czasem zapraszać będzie dobre myśli, skojarzenia, pomysły do wcielenia w naszym życiu.
Nasze serca można oczyszczać poprzez wyzbywanie się negatywnych emocji oraz wybaczanie wszystkim wszystkiego, jak najbardziej szczere i konsekwentne. A następnie czynienie wszystkiego z intencją dobra. Ważna jest przede wszystkim intencja, bo nie zawsze efekt będzie dobry.
Przy oczyszczaniu duszy pomoże nam modlitwa do Boga - jakkolwiek go rozumiemy, odczuwamy - Boga jako siłę która wszystko stworzyła i jest wszystkim jednocześnie. Nasza dusza ma mieć kontakt z siłą Boga jako większej całości, bez niej błądzi, podpowiada złe decyzje umysłowi i sercu.
Terapia pustką w naszym otoczeniu rzeczwowym jest prosta: polega na sprzątaniu i nie nabywaniu rzeczy niepotrzebnych. Świetnie terapię tą obrazuje pojęcie minimalizmu tak rozpowszechnione od kilku lat na świecie i mające niezwykły wpływ na życie wielu ludzi.
Podobnie jest w przypadku chęci uzyskania pustki w otoczeniu związanym z ludźmi. Na dzień lub dwa można odciąć się od kontaktów ze znajomymi, rodziną. Dać sobie czas i całą energię które zwykle wkładamy w kontakty z nimi. Powtórzyć następnie ten proces i wydłużyć czas bez kontaktu. A potem zastanowić się za kim tak naprawdę tęsknię i kogo mi brakuje tuż obok mnie. Czy to są aby wszystkie osoby z którymi się kontaktowałam do tej pory czy tylko niektóre?
Terapia pustką w obszarze działania polega po prostu na nicnierobieniu, a w zasadzie na nie planowaniu, tylko robieniu tego na co mamy ochotę w danej chwili, w danym momencie, bez kalendarza, listy to-do itp. Najlepiej też z wyłączonym telefonem, a nawet netem. Co robimy gdy nie planujemy? Jakie czynności mają dla nas wtedy znaczenie, sprawiają nam przyjemność?
W terapii pustką obszaru kieszenio - portfela zadać sobie powinniśmy takie pytania: Czy naprawdę potrzebują to ... kupić? Czy ta rzecz jest warta czasu i energii jaki poświęciłem/łam by zarobić na nią? Jaką wartość ta rzecz wnosi w moje życie, albo kogoś bliskiego? Czy wnosi? Ten obszar trzeba zmniejszać, by był on dokładnie taki jak Ci jest potrzebny a nie taki jak Ci się wydaje że ma być "bo sąsiad patrzy".
To jest właśnie terapia pustką - reset całego naszego systemu, porzycenie schematów, wzorców, skrupulatnych planów po to by ujrzeć to co najważniejsze, co najwartościowsze, co nam najbliższe jest, a potem wziąć to, zostawić resztę i iść dalej w świat, będąc lżejszym i gotowym na przyjęcie czegoś lepszego, innego.
Bo mniej naprawdę znaczy więcej, a nic to wszystko co mamy.
*
willaludka@gmail.com


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz