sobota, 22 grudnia 2018

Terapia historią przodków, czyli o genealogii.


Drzewo to życie. Żywi - daje tlen, owoce, chroni - daje cień, a nawet leczy. Każdy z nas posiada swoje własne drzewo wewnątrz siebie. Jest to drzewo genealogiczne. Nie każdy jest jego świadomy, ale każdy powinien je odkryć i nosić w sobie. Historia naszych przodków ma większy wpływ na nas niż mogłoby się wydawać.

W pewnym okresie życia szczególnie zaczynamy się interesować naszymi przodkami. Ciekawi nas kim byli, skąd, czym się zajmowali. Kompletna wiedza o historii naszej rodziny jest podstawą do stworzenia silnych korzeni w naszym drzewie genealogicznym. Wiedza o tym kim jesteśmy opiera się również na informacjach kim byli nasi najbliżsi. Opisując siebie robimy to w oparciu o wiedzę, informacje z naszego najbliższego otoczenia.

Odkrycia ostatnich lat ujawniają zdumiewające fakty. Od naszym przodków dziedziczymy nie tylko geny związane z wyglądem, predyspozycjami czy poddatnością na choroby, ale też ich emocjonalne doświadczenia, a szczególnie te o wyjątkowo negatywnym zabarwieniu zwane traumą.



Trauma jako niezwykle silnie emocjonalnie przeżycie, gdy nie jest przepracowana, a więc uświadomiona, przyjęta i zrozumiana, osadza się w naszej podświadomości wpływając na nasze życie. Często dochodzi do sytuacji gdy podświadomość mając problem z utrzymaniem traumy w tajemnicy dopuszcza ją do świadomości, a potem chowa. Czasami po jednej traumie pojawiają się kolejne jakby organizm stracił umiejętność radzenia sobie z nimi.

Problem taki może spotkać każdego. Jedni ludzie radzą sobie lepiej inni gorzej w takich sytuacjach. Dla każdego określona trauma może mieć inną siłę i nieść za sobą inne skutki, o różnym czasie trwania i zasięgu.

Epigenetyka to nauka o tym jak zmieniają się geny bez zmian w sekwencjach DNA. Bruce Lipton prowadził badania nad pamięcią komórkową próbując szukać odpowiedzi co dzieje się z 98% DNA którego jeszcze ludzkość nie poznała. To tzw. "śmieciowe DNA" nie zakodowane jest potrzebne nam w przypadku traum, aby nasz organizm miał "miejsce" żeby przekształcić się by przetrwać.


Wielu naukowców potwierdza, że nasze geny zachowują pamięć przeszłych doświadczeń.
A trauma ma moc sięgania z przeszłości po nowe ofiary. Bo trudne przeżycia rodziców przekazywane są dzieciom w genach i często ujawniają się w którymś momencie ich życia, niejednokrotnie w tym samym okresie jak w przypadku ich rodziców. Badania najczęściej dotyczyły ludzi, którzy przetrwali Holokaust lub doświadczyli innego rodzaju traum wojennych, ale także wydarzeń takich jak zbrodnie, samobójstwa, nagłe straty czy przedwczesna śmierć.

Bo traumy mogą podróżować przez nasze społeczeństwo tak jak i między pokoleniami.

Jedną z najczęściej pojawiających się traum jest ta związana z oddzieleniem, odłączeniem od matki, i o zarówno w sensie fizycznym jak i emocjonalnym. Wogóle coraz częściej udowadniany jest niezwykły związek emocji matki, a także ojca na dziecko jeszcze przed momentem zapłodnienia. Negatywne, złe odczucia, lęki przekazywane są w pakiecie z informacją o kolorze oczu czy włosów.

Wiedząc o tych zależnościach wniosek jest prosty: historia naszych przodków mana nas większe znaczenie niż mogłoby się nam wydawać. Znając ją, w pewnym sensie poznajemy siebie i możemy przewidzieć jak będzie kształtowało się nasze życie.

Psychoterapia polega często na zamienianiu naszych duchów w przodków - to cytat z książki "Mózg, który leczy siebie sam" Normana Doige.


Poznając swoją rodzinno-historyczną przeszłość możemy mieć wpływ na naszą teraźniejszość, a potem na swoją przyszłość .
Trudne "duchy" z przeszłości nie znikają ale towarzyszą kolejnym pokoleniom wybierając jedną osobę, która staje się ofiarą lub kilka. Wiele negatywnych wydarzeń może kumulować się w jednej osobie, dzięki temu pozostała część systemu  rodzinnego dobrze funkcjonuje.

Tak samo jak można nasz mózg w ułamku sekundy "zarazić" traumą, tak samo można go uleczyć, gdy się ją odkryje i nazwie.
Mózg jest na tyle plastyczny, że może stworzyć nowe neurony i połączenia między nimi, dzięki którym lepiej radzi sobie z trudnymi sytuacjami. Mózg może się wciąż uczyć.

Dobrym ćwiczeniem dla naszych umysłów jest też medytacja, która ułatwia nam "sterowanie" umysłem.

Nie można zmienić DNA ale można zmienić sposób jego funkcjonowania. A to jest to samo - jak twierdzi  badaczka epigenetyczna Rachel Yehuda .


Aby przetworzyć traumę należy ją nazwać, jednak jest to często trudne bo większość z nich , jak wspomniana trauma separacyjna z matką, następuje w czasie gdy nie potrafimy mówić.

Mark Wolynn w książce "Nie zaczęło się od Ciebie" wyróżnia 4 nieuświadomione motywy, które zakłócają przepływ życia, są to jakby praźródła traum:
1. zlanie z rodzicem
2. odrzucenie rodzica
3. doświadczenie rozpadu wczesnej więzi z matka (określone wyżej jako lęk separacyjny)
4. identyfikacja z członkiem systemu rodzinnego innym niż rodzice

Relacje z rodzicami mają kolosalny wpływ na nasze życie, a nawet zdrowie. Badacze z Harwardu, Uniwersytetu Johna Hopkinsa udowadniają, że  zakłócone relacje z rodzicami bezpośrednio wpływają na nasze zdrowie, w tym choroby nowotworowe.

Autor opisuje jak odkryć motyw, który może być obecny w twoim życiu poprzez zadawanie odpowiednich pytań, i przetwarzanie wspomnień w konkretne słowa, zdania. Wyjaśnia jak szukać odpowiedników naszej historii w historii naszej rodziny oraz jak zrozumienie jej i poznanie może odmienić twoje życie, twoja historię.

Może się okazać, że Twoja historia, emocje nie są twoje tylko niesiesz je zamiast kogoś kto kiedyś nie dał rady tego zrobić, albo nie dał rady się pozbyć tego czego nie chciał.

Bert Hallinger twórca terapii systemowych zaleca by pracować z trudnościami, bo gdy je zostawimy to "odziedziczy" je ktoś inny w rodzinie.

Aby coś zmienić uleczyć musisz to odkryć, zrozumieć, nazwać i zaakceptować.

Pomocne może okazać się Drzewo Genealogiczne, które zwizualizuje przeszłość Twojej rodziny oraz pozwoli zidentyfikować prawdziwe źródło traumy.


wpis powstał na podstawie książki
"Nie zaczęło się od ciebie"
Marka Wolynn'a



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz