Z CYKLU ARANŻACJA I WYSTRÓJ WNĘTRZ
Strefa odpoczynku w moim pokoju jest strefą najbardziej otwartą. Wchodzi się do niej bezpośrednio po otworzeniu drzwi. Jest to największa strefa w pokoju.
Znajduje się między strefą sypialni, a strefą pracy. Przez pierwsze miesiące znajdowała się w niej tylko prosta szafa i mały stolik.
Siadywałam na składanym krześle lub na poduszkach, na których było mi wygodnie z racji, że stolik był niski. Czasami, kiedy jadłam w takiej pozycji, miałam wrażenie jakbym znajdowała się w Japonii.
Aktualnie w mojej strefie odpoczynku znajduje się:
- komoda na ubrania (blisko szafy), na której stoi lustro, i
która jednocześnie stanowi moją mini toaletkę,
- wygodny fotel i mały kocyk,
- mały stolik,
- mały dywanik w centralnej części strefy.
W strefie odpoczynku
nie tylko odpoczywam, ale też tu przyjmuję gości, a także raz na tydzień ta
strefa zamienia się w suszarnię (szczególnie w porze zimowej i jesiennej).
Lubię także rozmyślać siedząc w fotelu i planować (o czym pisałam wcześniej).
O czym warto pamiętać aranżując strefę odpoczynku: o
wygodzie i funkcjonalności. Wygodnie ma być nie tylko tobie, ale też twoim
gościom. Natomiast funkcjonalność ma służyć zwiększaniu wygody. W strefie
odpoczynku nie powinny znajdować się żadne przedmioty, które mogą choć trochę
burzyć nasz spokój. Mam na myśli przede wszystkim: papiery z pracy, rachunki,
listy zadań. W tej strefie nie powinniśmy pracować.
To co może się znajdować w tej strefie to:
- książki, które czytasz dla przyjemności,
- filmy, które lubisz oglądać w wolnych chwilach,
- gry i zabawy (o czym już pisałam),
- relaksacyjne dodatki: świeczki zapachowe i zdjęcia
wywołujące spokój,
- kwiaty żywe w wazonie lub w doniczkach.
Miłego odpoczynku!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz