wtorek, 16 lutego 2016

Tydzień EKO



Z CYKLU STYL ŻYCIA

Zakończył się Tydzień EKO. Wynik zaskakujący, ale na szczęście pozytywnie zaskakujący i dający do myślenia. No cóż starałam się, aby wypadł dobrze, ale tylko troszeczkę. Jaki jest jego wynik? Sprawdź!


 
Dokładnie 7 dni temu postanowiłam, że sprawdzę ile „złych” śmieci wyrzucam. „Złe” śmieci to te, które wolno się rozkładają i są obciążeniem dla Ziemi. „Dobre” śmieci, takie jak papier i odpadki bio, są przyjazne dla Ziemi, bo wchodzą w skład naturalnych cykli przyrody.

Myślałam, że ten tydzień będzie ciężki, a nawet bardzo ciężki. Naprawdę. Oczami wyobraźni widziałam wory śmieci walające się w roku mojego pokoju, wydzielające nieprzyjemny zapach, odstraszające nielicznych gości. A także siebie miotającą się po sklepie tam i powrotem między półkami w panice poszukującą jedzenia nie w worku i nie w folii.

Jednak stanowczo muszę przyznać, że nie było najgorzej. Obyło się na 2 walkach wewnętrznych przy półce z chipsami, ale wygrałam.


Niespodziewany wynik zbiórki nie-EKO śmieci skrył się w jednym średniej wielkości worku.

Wśród tygodniowych zbiorów trudno rozkładających się śmieci znalazły się:


- 2 puszki,
- opakowanie po chipsach, wafelkach, batonie, czekoladce, czekoladzie,
- garść foli,
- foliowe opakowanie po serku białym, żółtym,
- foliowe opakowanie po soczewicy,
- foliowe opakowanie po chusteczkach higienicznych,
- folie z gazet i filmów, po prezencie,
- foliowo-papierowe opakowanie po półlitrowym soku,
- foliowo-papierowe opakowanie po suszonej pokrzywie,
- foliowe opakowanie po mydle,
- plastikowe opakowanie po lekach.

Poza powyższymi śmieciami pozbyłam się 2 kartonowych pudeł (po butach i po piłce do ćwiczeń), 3 ubrań, figurcki, które oddałam na cele charytatywne w czasie comiesięcznej zbiórki rzeczy. Kilka ubrań odłożyłam też dla szczuplejszej i wyższej koleżanki, jeśli jej się spodobają, to moja szafa zyska więcej wolnej przestrzeni.

W czasie ostatniego tygodnia wpadłam na pomysł, aby zbierać słoiki i gromadzić w nich część kasz, przypraw, a nawet moich zbiorów drobiazgów takich jak „kinderki”. Postanowiłam także kupować wszelkie kasze w papierowych opakowaniach, na razie zaczęłam od zwykłej kaszy wiejskiej. Zdecydowałam także, że zrezygnuję z pakowania kanapek do pracy w papier, a jedynie w torbę papierową po bułkach, bo jest ona wystarczająco wytrzymała i można ja wykorzystać aż do „zdarcia”.

Postanowiłam również, że przez kilka tygodni będę nadal śledzić ilość „złych” śmieci oraz raportować o tym Wam drodzy Ludkowie!

Specjalne podziękowania ślę dla Beaty Pawlikowskiej, która zainspirowała mnie do EKO tygodnia!



*
Mailingujcie też w razie potrzeb:

*
Willa Ludka
… bo chodzi o zbliżenie się do prawdy, nawet tylko w umyśle…

*
Rid olzo
czyli o tym jak to się zaczęło: "Dobre" i "złe" śmieci czyli EKO tydzień





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz