poniedziałek, 29 lutego 2016

EKO Tydzień III, czyli o 21 magicznych dniach




Z CYKLU STYL ŻYCIA
Właśnie minął 3 tydzień EKO, czyli 21 magicznych dniach, które miały być końcem nowego początku, bliżej natury, w zgodzie z Matką Ziemią. Ostatnie refleksje przed trwałą zmianą ogniskują się przede wszystkim wokół małych decyzji podejmowanych każdego dnia, mogących przynieść wielki efekt.


Na początek rozliczenie się ze śmieci wraz ze stosownym komentarzem:
- foliowe opakowanie po żółtym serku (nie wiedzieć czemu kupiłam ten a nie w papierze, w plasterkach, krojony na moich oczach),
- foliowe opakowanie po soczewicy (do tej pory nie znalazłam soczewicy pakowanej inaczej, chyba że na wagę, ale w sklepie oddalonym od mojego miejsca zamieszkania o 5 km),
- foliowe opakowanie po kotlecikach sojowych (nie będę już ich jadła, bo znowu dostałam wypryski na czole, to ewidentnie po tym),
- opakowania po lekach,
- papierek po czekoladzie (sztuk 2), wafelku (no cóż… nie mogłam się powstrzymać…, obie były rewelacyjne, a wafelek dostałam),
- kilka woreczków,
- kilka folii (m.in. po chlebie),
- opakowanie po suszonej pokrzywie (uwielbiam ją, zawsze gdy czuję się słabo, z różnych powodów, parzę sobie napar z 2 łyżeczek, piję po 20 minutach małymi łykami, pomaga nawet na ból głowy),
- folia aluminiowa po cieście (od mamy…, poproszę żeby mi następnym razem pakowała ciasto do pudełka lub w papier).

Znalazłam też bardzo dobry sok owocowy marchew + różne ciekawe dodatki, podobno bez cukru, w szklanej butelce. Kosztuje mniej niż baton i świetnie może posłużyć jako „przekąska”, a samo opakowanie po wyparzeniu zostanie przeznaczona na pyszny sok malinowy domowej roboty.

Moje małe codzienne decyzje przynoszą efekt. Gdyby każdy zastosował przynajmniej kilka rad świat miałby szansę stać się czystszym miejscem. Bo wystarczy w kolejnych tygodniach zastosować jedną ze zmian  takich jak np.:
- zamiast soku w kartonie – sok w butelce,
- zamiast pakować kanapki w folię, worki, wybierz papier, lub papierowe torebki na pieczywo, dostępne za darmo w niektórych sklepach,
- kupuj kasze, ryż itp. W papierowych torebkach, a nie foliowych,
- zamiast kupować słodycze w kolorowych opakowaniach można wybrać się do ciastkarni i kupić coś „domowego” zapakowanego w papierową torebkę,
- mleczne produkty pakowane w plastikowe kubeczki, butelki można zastąpić serem żółtym kupowanym na wagę i pakowanym w papier (zawiera dużo wapnia, prawdziwego i żywe kultury bakterii – też prawdziwe a nie sztuczne jak w większości „zdrowych” jogurtów),
- kolorowe napoje w puszkach, butelkach plastikowych, można całkowicie odstawić, wszystko co jest w ten sposób pakowane i ma kolor nie występujący w naturze, nie jest potrzebne Twojemu organizmowi, lepiej wypić sok z butelki szklanej, lub zwykłą wodę z dzbanka z filtrem, lub dowolną herbatę,
- zastanów się, które kosmetyki są Ci naprawdę potrzebne, czy nie kupujesz niepotrzebnie na zapas np. dwóch szamponów w cenie jednego i pół itp.

Najlepsze w całym EKO wyzwaniu jest to, że drobne decyzje przynoszą drobne zmiany, ale one wszystkie składają się na coś większego, z każdym dniem, z każdym wyborem, uświadamiają, co tak naprawdę potrzebne Ci jest do życia w zgodzie z naszą wspólną Matką Ziemią.

Niewątpliwym plusem EKO Tygodnia jest to, że już nie wynoszę codziennie śmieci, tylko maksymalnie 2 razy w tygodniu po MAŁYM worku (z czego jeden stanowią śmieci „dobre” dość szybko rozkładające się).

Szybki przelicznik: 5 worków mniej w tygodniu, to 20 worków mniej w miesiącu, a to 240 worków mniej w roku.

Robi wrażenie?

A ile worków mniej byłoby u Was EKO Ludkowie?


*
Mailingujcie też w razie potrzeb:

*
Willa Ludka
… bo chodzi o zbliżenie się do prawdy, nawet tylko w umyśle…

*
Rid mor

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz