środa, 30 września 2015

Jak radzić sobie z „klątwą przerywania” czyli jak nie zwariować w pracy biurowej



Z CYKLU PRACA I FINANSE
Typowy pracownik biurowy poświęca obecnie od 15 do 25% czasu pracy na załatwianie swojej poczty elektronicznej. Według szacunków liczba kont poczty elektronicznej co 5 lat zwiększa się na całym świecie o 30%. Jeśli ta sytuacja utrzyma się w 2040 roku cały czas pracy będziemy musieli poświęcić tylko na załatwianie poczty. Przerażająca wizja nieprawdaż?



„Jedna z kalifornijskich firm high-tech zrobiła badania. Ze stoperem w ręku sporządziła dokładne protokoły przebiegu dnia pracy swoich menagerów i programistów. Wynik: osoby poddane badaniu były w stanie skoncentrować się na jednym temacie przez przeciętnie 11 minut, potem ich skupienie przerywały dzwoniące telefony, brzęczące komórki, pikające e-maile i wpadający do pokoju koledzy.”
„Jedenaście minut. W tym czasie raczej nie da się sformułować głębszej myśli. Zwłaszcza, że nowoczesny pracownik biurowy po takiej przerwie, jak wynika z analizy Glorii Mark, musi się zająć co najmniej 2 innymi zadaniami, zanim powróci do pierwotnego zajęcia. Tak więc upłynie co najmniej 25 minut, zanim będzie mógł znowu zacząć od pytania: na czym to ja skończyłem? Kolejne 8 minut zajmie naszemu bohaterowi pracy umysłowej ponowne przestawienie się na pierwotny tor myślowy i osiągnięcie pełnej koncentracji. Być może w tej właśnie chwili nawiedzi go genialny pomysł – na to, aby go rozwinął, pozostaną mu jeszcze całe 3 minuty. Potem nastąpi kolejne zakłócenie uwagi.”

ADT to nabyta niezdolność do koncentracji jaką łapiemy często w pracy, w której co 11 minut coś nam przerywa pracę, to skutek i cena „nowoczesnego świata pracy”.

Jak sprawdzić czy jesteśmy zagrożeni nadmiarem informacji? Wystarczy odpowiedzieć sobie na kilka poniższych pytań: tak lub nie.

Oto one:
1.       Czy rano po przyjściu do pracy otwierasz swoją pocztę elektroniczną, zanim zrobisz cokolwiek innego?
2.       Czy czujesz niepokój, kiedy nie otrzymujesz odpowiedzi na swoje e-maile czy SMSy w przeciągu godziny?
3.       Czy masz niekiedy uczucie, że twoja komórka wibruje, mimo iż nikt nie dzwoni?
4.       Czy na e-mail, w którym ktoś dziękuje, też odpowiadasz e-maile z podziękowaniem?
5.       Czy Twoja skrzynka e-mailowa zawiera ponad 1000 wiadomości?
6.       Czy klikasz po prostu na „wyślij/odbierz”, czy też sprawdzasz swój filtr spamu, aby się upewnić, że nie przeoczyliście jakiejś wiadomości?
7.       Czy trudne rozmowy prowadzisz za pomocą poczty elektronicznej lub SMSów?
8.       Czy podczas rezerwowania pokoju w hotelu łącze internetowe jest dla państwa ważniejsze od wygodnego łóżka lub położenia hotelu?
9.       Czy w nocy Twoja komórka leży koło łóżka?

Jeśli odpowiedź na więcej niż 3 pytania brzmi : tak, to należysz do grona osób zagrożonych informacyjnie, narażonych na ADT. Przy więcej niż 6 pozytywnych odpowiedziach możesz być już uzależniony/uzależniona od napływających ciągle informacji. Możesz być w takiej sytuacji, że nawet w weekend nie odpoczniesz, bo ciągle będziesz czekać na coś „nowego”, coś „do zrobienia”.

Jak zatem właściwie korzystać z poczty elektronicznej i tym samym zadbać o swoją „higienę informacyjną”:
1.       Wydziel czas np. godzinkę kiedy nie czytasz poczty i nie odbierasz telefonu, to ma być tylko Twój czas na kreatywne myślenie
2.       Miej osobne telefony i poczty mailowe na sprawy zawodowe i osobiste.
3.       Odbieraj wiadomości mailowe w określonym czasie np. 2 razy w pracy – rano i około południa.
4.       Otwieraj e-maile kiedy wiesz, że będziesz mógł/mogła się nimi zająć od razu i załatwić je zaraz po przeczytaniu
5.       Na wiele e-maili nie trzeba odpowiadać – postaw sobie tzw. piętrowe pytanie: Czy udzieliłbyś/udzieliłabyś odpowiedzi gdybyś musiał/musiała napisać list, wydrukować go, a potem zanieść na trzecie piętro do odbiorcy? Jeśli nie to wiadomość na pewno nie była istotna.

Ernest Póppel proponuje żelazną zasadę, jak sprawdzić czy jesteś wypalony zawodowo czy tylko potrzebujesz przerwy? Odpowiedz sobie na pytanie:
Czy dzisiaj dokonałeś/dokonałaś czegoś kreatywnego?

Bo „kreatywność to istotna cecha zrównoważonego człowieka” – twierdzi Póppel, a „kto tylko załatwia sprawy, pracuje, negocjuje, ten definitywnie potrzebuje pauzy”.

Jak zadbać o pamięć roboczą czyli  krótkotrwałą (to pamięć obejmująca 5-7 elementów jednocześnie, w przypadku wybitnych ludzi 9):
1.       Zrób listę priorytetów
2.       Nie daj się zdekoncentrować, jak pracujesz nad czymś ważnym każdą wiadomość, myśl zapisz na kartce, jak skończysz to się nimi zajmiesz
3.       Super gadżety nie ułatwiają pracy, najlepsza jest stara sprawdzona metoda notowania
4.       Przyjdź wcześniej do pracy kiedy jest cicho i spokojnie, w takim czasie można bardzo dużo zrobić, a dzięki temu wyjść punktualnie
5.       Dawaj umysłowi krótki relaks, nawet krótkie wyjście na świeże powietrze lub chwila gry w ulubioną grę może odprężyć mózg
6.       Posprzątaj miejsce pracy i staraj się utrzymać porządek, to bardzo pomaga.
7.       Nie wcielaj w życie wszystkich rad od razu, ale stopniowo i obserwuj czy pomagają.

Wielu kreatywnych i długich chwil relaksu życzę wszystkim Ludkom!


*
Mailingujcie też w razie potrzeb:


*
Wpis powstał na podstawie

„Sztuka leniuchowania, o szczęściu nicnierobienia” Ulrich Schnabel, MUZA SA, Warszawa 2014
*

Willa Ludka
… czyli jak zrobić coś z niczego i dobrze się przy tym bawić i/lub docenić co się ma …
*
Rid mor

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz